Polecamy
Kto jest online?
Naszą witrynę przegląda teraz 11 gości 
Statystyki od 2015.02.06
Wizyty [+/-]
Dzisiaj:
Wczoraj:
Przedwczoraj:
42
229
259

-30
W tym roku:
Last year:
13480
71417
-57937
Strona główna Uczestnicząc w Liturgii

 Pragnę przytoczyć piękny komentarz ks. M Łukasika do dzisiejszej Ewangelii ze strony Deon.pl:
 

„Przebicie Serca Jezusa włócznią nie było zwykłym zbiegiem okoliczności. Było dziełem złych ludzi, ale stało się też znakiem, że zło czynione przez nas dotyka samej głębi Boga - Jego Serca. Grzech nie jest jakimś tam zwykłym kłopotem Pana Boga. Jest głęboką raną, ponieważ niszczy nas - Jego ukochane dzieci.

Przebite (zabite) Serce Boga nie umiera, ale nadal żyje. Wypływa z niego krew i woda, czyli po prostu życie. Wypływa również po Jego śmierci, a właściwie dzięki niej, bo Jego śmierć nie jest końcem życia, ale triumfem nad złem. Bicia tego Serca nie da się zatrzymać.”

Zatrzymajmy się dziś na chwilę.

Dziś i zawsze być bliżej Ciebie chcę, bliżej Twego Serca tak, abym słyszała Jego bicie.


https://www.youtube.com/watch?v=WyxXGdG3-Io&list=RDWyxXGdG3-Io&t=14

 

 

gn

Nie formalizujmy nabożeństw majowych

Maciej Rajfur /Foto Gość Biskup Jacek Kiciński zachęca do przyjęcia stylu duchowości Maryjnej

- Często ograniczamy się do wystawienia Najświętszego Sakramentu, litanii w formie czytanki, błogosławieństwa i do domu. Nie zatrzymujmy się na pobożności, ale odkryjmy w maju na nowo piękno duchowości maryjnej - zachęca o. bp Jacek Kiciński CMF.

Pobożność to praktyki, natomiast duchowość to styl życia. I my czasem koncentrujemy się na tej pierwszej, zapominając o drugiej. W Litanii Loretańskiej wychwalane są przymioty, które ukazują nam piękno, a zarazem majestat Maryi.

- Dzisiaj te określenia wydają się być może nieosiągalne. Wysławiamy przecież Królową. Tę, która jest w pełni majestatu nieba itd. Warto zwrócić jednak uwagę na Maryję w życiu codziennym. Przybliżajmy Ją innym jako naszą Matkę, która towarzyszy nam i uczestniczy w naszym życiu, która może wszystko uczynić, wstawiając się do swojego Syna. Ukazujmy ciepło Maryi - apeluje bp Kiciński.

Jak tłumaczy, duchowość to styl życia, a więc warto przyjąć styl życia Maryi, czyli Jej sposób myślenia, patrzenia i czynienia. - Styl duchowości Maryjnej polega na dużym zaufaniu wobec Boga, to nieustanne dawanie pierwszeństwa Bogu, wskazywanie na Jezusa w myśl słów: „Uczyńcie wszystko, co mówi wam Syn”. Duchowość Maryjna uczy nas wierności i trwania pod krzyżem, ponieważ Maryja jest świadkiem Bożej miłości - naucza biskup pomocniczy archidiecezji wrocławskiej.

Świętą Bożą Rodzicielkę nazywa ciepłem Kościoła, ponieważ jest matką kochającą. Nadaje ciepły klimat Kościołowi swoją delikatnością i subtelnością. - To mnie najbardziej w Niej ujmuje. A nie ma co ukrywać, że ten klimat kobiecości bywa niewidoczny w Kościele, a objawia się w cieple, bezinteresowności, oddaniu i zaufaniu. Maryja uczy nas bliskości, ale proszę nie mylić tego z sielanką czy cukierkowatością. Chodzi o autentyczne przeżywanie wiary, która charakteryzuje się empatią wobec innych - mówi bp Jacek.

Dziś w Kościele potrzebujemy zauważenia drugiego człowieka, zatrzymania się nad nim. I Maryja nam na to wskazuje. Ociepla Kościół swoim sercem i miłością. Uczy dyskrecji. Pokazuje nam, gdzie szukać Jezusa, gdy Go zagubimy. Tworzy taki autentyczny klimat przeżywania wiary.

- Zachęcajmy młodych ludzi do uczestnictwa w nabożeństwach majowych. Duży krok do przodu zrobiliśmy w Kościele, jeśli chodzi o Roraty. W wielu parafiach po modlitwie organizuje się różne spotkania, np. śniadanie dla dzieci. Myślę, że majówka może być równie pięknie przeżywana z elementami dodatkowymi. I nie chodzi o samo uatrakcyjnienie, ale o ocieplenie tego nabożeństwa. Pokażmy Maryję jako Matkę wychodzącą do człowieka - proponuje biskup.

Jako przykład podaje wspólną agapę, piknik lub spacer. - Często ograniczamy się do pobożności maryjnej, a więc wystawienia Najświętszego Sakramentu, litanii w formie czytanki, błogosławieństwa i do domu. Trochę sformalizowaliśmy to nabożeństwo - uważa bp Jacek.

Przypomina, że często nabożeństwa majowe są połączone z Eucharystią. W głowie młodego człowiek od razu rodzi się myśl: „Będzie długo”. - Może warto przemyśleć nową formę nabożeństw majowych, np. przesunąć je dla młodych rodzin na późniejszą porę. Dzisiaj godz. 18 dla wielu osób jest nie do osiągnięcia, choćby ze względu na pracę zawodową czy obowiązki domowe. A dzień w maju trwa coraz dłużej, więc mamy taką możliwość - proponuje bp Jacek. I dodaje, że takie nabożeństwo można zakończyć pięknie Apelem Jasnogórskim.

Duszpasterstwo tradycyjnie musi być nieustannie ożywiane nowymi pomysłami, które będą wychodzić do drugiego człowieka. I to wyzwanie dla kapłanów. Papież Franciszek, jak zauważa bp Jacek, podpowiada często księżom rozeznawanie i towarzyszenie. - Musimy przemyśleć, co w danej sytuacji mamy zrobić, aby towarzyszyć ludziom na drodze wiary. Sprawmy, by majówki stały się wspaniałym przeżyciem rodzinnym - mówi biskup pomocniczy archidiecezji wrocławskiej.

Czy 3 maja jest obowiązek uczestnictwa we Mszy św.?

HENRYK PRZONDZIONO /Foto Gość

Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski nawiązuje do ważnych dla Polaków wydarzeń.

Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, przypadająca 3 maja jest ważnym dla Kościoła w Polsce dniem, dlatego w większości parafii Msze organizuje się według porządku niedzielnego. Nie jest to jednak święto nakazane, co oznacza, że wierni nie są zobowiązani do uczestnictwa we Mszy św.

Listę świąt nakazanych, w których – oprócz wszystkich niedziel – katolik ma obowiązek uczestniczyć we Mszy św. i powstrzymać się od prac niekoniecznych, reguluje Kodeks prawa kanonicznego. KPK zastrzega, że „Konferencja Episkopatu może jednak, za uprzednią aprobatą Stolicy Apostolskiej, niektóre z dni świątecznych nakazanych znieść lub przenieść na niedzielę”.

Tak więc katolik w Polsce – według obecnych przepisów – jest zobowiązany do uczestnictwa we Mszy św. w każdą niedzielę, a także w następujące święta nakazane:

Świętej Bożej Rodzicielki Maryi - Nowy Rok (1 stycznia)
Objawienie Pańskie (6 stycznia)
Wniebowstąpienie Pańskie w VII Niedzielę Wielkanocy (nie czwartek!)
Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej - Boże Ciało (czwartek po Uroczystości Trójcy Przenajświętszej)
Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny - Matki Boskiej Zielnej (15 sierpnia)
Wszystkich Świętych (1 listopada)
Boże Narodzenie (25 grudnia)

Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski nawiązuje do ważnych dla Polaków wydarzeń: obrony Jasnej Góry w czasie szwedzkiego „potopu” i do ślubów króla Jana Kazimierza, w których powierzył królestwo opiece Matki Bożej, a także do uchwalenia Konstytucji 3 Maja.

Kościół zachęca wiernych, aby – pomimo, że nie mają takiego obowiązku – uczestniczyli w tym dniu we Mszy św.

"W pierwszy dzień Przaśników przystąpili do Jezusa uczniowie i zapytali Go: "Gdzie chcesz, żebyśmy Ci przygotowali Paschę do spożycia?"  On odrzekł: "Idźcie do miasta, do znanego nam człowieka, i powiedzcie mu: "Nauczyciel mówi: Czas mój jest bliski; u ciebie chcę urządzić Paschę z moimi uczniami"".  Uczniowie uczynili tak, jak im polecił Jezus, i przygotowali Paschę." Mt 26, 17-19

Święta trzeba przygotować. Same się nie zrobią. Ktoś to musi zrobić.
Dlatego nie budzi zdziwienia pytanie uczniów: Gdzie mamy ją przygotować? Konkretnie, gdzie?
"Idźcie do miasta, do znanego nam człowieka"
Parę wersetów wcześniej dowiadujemy się, że Jezus znów przebywa w Betanii, tylko w domu Szymona Trędowatego. Mają zatem iść do Jerozolimy, do "znanego im człowieka", aby tam przygotować Paschę.
W relacji św. Marka uczniowie otrzymują bardziej precyzyjne wskazówki: ""Idźcie do miasta, a spotka was człowiek, niosący dzban wody. Idźcie za nim  i tam, gdzie wejdzie, powiecie gospodarzowi: Nauczyciel pyta: gdzie jest dla Mnie izba, w której mógłbym spożyć Paschę z moimi uczniami? On wskaże wam na górze salę dużą, usłaną i gotową. Tam przygotujecie dla nas". Mk 14,13-15.

Czy ktoś z nas dzisiaj by trafił?

Więcej…

«Rzekł do Niego Szymon Piotr: "Panie, dokąd idziesz?" Odpowiedział mu Jezus: "Dokąd Ja idę, ty teraz za Mną pójść nie możesz, ale później pójdziesz". Powiedział Mu Piotr: "Panie, dlaczego teraz nie mogę pójść za Tobą? Życie moje oddam za Ciebie". Odpowiedział Jezus: "Życie swoje oddasz za Mnie? Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: Kogut nie zapieje, aż ty trzy razy się Mnie wyprzesz." J 13,36-38

Jak to, Panie? Dokąd idziesz?
Chodziliśmy z Tobą przez trzy lata. Zostawiliśmy rodziny, pracę, zobowiązania, aby być z Tobą.
Bo wierzyliśmy. Ja wierzyłem, że jesteś Mesjaszem, który miał przyjść.
Widziałem na własne oczy wszystkie Twoje cuda, chodziłem po wodzie do Twoich Rąk.
Jak możesz iść tam sam, Panie?
Oni Cię zabiją.

Więcej…

" Na sześć dni przed Paschą Jezus przybył do Betanii, gdzie mieszkał Łazarz, którego Jezus wskrzesił z martwych. Urządzono tam dla Niego ucztę. Marta posługiwała, a Łazarz był jednym z zasiadających z Nim przy stole.  Maria zaś wzięła funt szlachetnego i drogocennego olejku nardowego i namaściła Jezusowi nogi, a włosami swymi je otarła. A dom napełnił się wonią olejku.  Na to rzekł Judasz Iskariota, jeden z uczniów Jego, ten, który miał Go wydać:  "Czemu to nie sprzedano tego olejku za trzysta denarów i nie rozdano ich ubogim?"  .. Na to Jezus powiedział: "Zostaw ją! Przechowała to, aby [Mnie namaścić] na dzień mojego pogrzebu." J 12,1-7

Dziś Maria z Betanii zwróciła moją uwagę.
Dla nas, ludzi zachodniej kultury, przyzwyczajonych do innych postaw religijnych, jej zachowanie jest szokujące i niezrozumiałe.
Nasuwa się też pytanie:
Po co trzymała w domu tyle drogocennego olejku nardowego? Przecież już raz namaściła brata do grobu.
I dlaczego w tak dziwny sposób go użyła?/więcej/

Więcej…

"Ja jestem Pan, Bóg twój,

który cię wyprowadził z ziemi egipskiej, z domu niewoli." (Wj 20,1)

Więcej…

Żydzi są pobożni. Biorą Boga na serio.
W dzień święty Jezus przyszedł jak wszyscy do synagogi w Kafarnaum na słuchanie Tory i modlitwę.
Św. Marek ewangelista jest precyzyjny. Określa
czas: szabat;
miejsce: synagoga w Kafarnaum;
uczestników: mieszkańcy Kafarnaum i świeżo powołani uczniowie Jezusa.

Czy to takie ważne, gdzie i kiedy się coś wydarzyło?
W Kafarnaum czy Nazarecie, jakie to ma znaczenie dla nas? Po co nam te szczegóły?

Dla współczesnych Marka to nie jest obojętne.
Jego opisów słuchają ci, którzy byli naocznymi świadkami wydarzenia. Dla nich nie jest obojętne, czy coś jest opisane zgodnie z prawdą, czy nie. Oni stoją na straży wiarygodności przekazu św. Marka. A to już jest ważne też dla nas.

Czego byli świadkami zgromadzeni ludzie w synagodze w Kafarnaum w dzień święty?

 

 

Więcej…

Miejsce:
-bród na Jordanie, gdzie Jan zwany Chrzcicielem wzywa do nawrócenia do Boga, bo zbliża się oczekiwany w narodzie Wybawca, Mesjasz. (W tym miejscu wielki Eliasz przerwał swą misję porwany na rydwanie ognistym do nieba. Wszyscy wierzą, że kiedyś w tym miejscu rozpocznie swą misję przygotowania na przyjście Mesjasza.)
Czas :
- około godziny 10.00 czyli 16.00 po południu naszego czasu.
Osoby:
- Jezus, który przechodzi. Nie zatrzymuje się, nie wdaje się w pogawędkę z kuzynem, nie naucza, nie uzdrawia. Przechodzi jakby niezauważony.
- Jan zwany Chrzcicielem. On jedyny dostrzega w tłumie nie kuzyna, ale Baranka Bożego. Wskazuje na Niego swoim uczniom.
- Dwóch uczniów Jana. Jednym z nich jest przedsiębiorca rybacki z Kafarnaum, Andrzej.

Dlaczego tu są?
W tym miejscu i w tym czasie?
Czego szuka biznesmen z Kafarnaum /przedsiębiorca rybacki/ na pustyni około godziny 16.00?

/źrodło: internet/

Więcej…

PAP/EPA/MAURIZIO BRAMBATTI Papież Franciszek

Papież Franciszek zaapelował w środę do księży, aby nie spieszyli się podczas odprawiania mszy i pozwalali na chwile ciszy. Bez niej przesłania się znaczenie skupienia - podkreślił w katechezie w trakcie audiencji generalnej w Watykanie.

Więcej…

Pragnienie Słowa Bożego rozbudził we mnie Pan..
Stopniowo przez lata formacji słuchałam, czytałam, miałam je w sobie...
Rozwijało się we mnie poczucie, że to jest prawda, że to Słowo ''działa'' w moim życiu.
Przez to Słowo mówił do mnie Bóg, objawiał mi Siebie,… pokazywał Kim jest...
Przeprowadzał przez trudne sytuacje, pocieszał, tulił, ale i upominał, poprawiał, dodawał odwagi, leczył...
Zrozumiałam, że On się cały wypowiedział w swoim Słowie, aż Słowo stało się Ciałem...
To niesamowite! Zachwyca mnie to coraz bardziej i bardziej…
Jest jak strumień, który płynie nieprzerwanie, wciąż świeży, odmładzający.
To Słowo karmi mnie każdego dnia, nie mogę się już bez niego obejść...

Więcej…

Więcej artykułów…