Polecamy
Kto jest online?
Naszą witrynę przegląda teraz 11 gości 
Statystyki od 2015.02.06
Wizyty [+/-]
Dzisiaj:
Wczoraj:
Przedwczoraj:
2
403
390

+13
W tym roku:
Last year:
39668
71417
-31749
Strona główna

Bohater Tottenhamu: Dla Boga nie ma nic niemożliwego

PAP/EPA/OLAF KRAAK Lucas Moura podczas meczu Tottenhamu z Ajaksem

Lucas Moura, który trzema golami we wczorajszym meczu z Ajaxem dał Tottenhamowi awans do finału Ligi Mistrzów, skomentował to na Twitterze, wysyłając ze stadionu w Amsterdamie zdanie z Ewangelii według św. Łukasza: "Dla Boga nie ma nic niemożliwego". Także wcześniej brazylijski piłkarz dawał świadectwo swej chrześcijańskiej wierze i nawróceniu.

Ten 26-letni Brazylijczyk pochodzi z ubogiej rodziny z Sao Paulo. Żył otoczony przestępczością, ale wychowywał się w dobrej, katolickiej rodzinie. Młody Lucas nie był jednak osobą praktykującą.

Przełom nastąpił po opuszczeniu Brazylii w 2013 r. - Po przyjeździe do Francji (Moura grał z Grzegorzem Krychowiakiem w Paris Saint-Germain - przyp. JD) spotkałem ludzi, którzy w bardzo prosty i bardzo mądry sposób ukazali mi Słowo Boże, Biblię, opowiedzieli mi więcej o Jezusie. Zbiegło się to w czasie z z moimi trudnościami. Tęskniłem za domem, tęskniłem za Brazylią, wiele rozmyślałem. Zainteresowałem się tym, co mówili ci ludzie, więc zacząłem czytać Biblię i pojmować Bożą miłość do mnie - mówił Lucas Moura serwisowi Cross the Line.

- Teraz mogę spokojnie powiedzieć, że wszystkie moje wątpliwości, jakie miałem w stosunku do Boga, Biblii, świata, stworzenia, praktycznie znikły. Jestem osoba spokojniejszą, żyję w pokoju z sobą i moją przyszłością. Wiem, że Bóg daje mi bezpieczeństwo, pocieszenie i pozwala mi być szczęśliwym - mówi piłkarz, który także po porażce w pierwszym meczu z Ajaksem opublikował twit z hasztagiem #GODISALWAYSGOOD (Bóg jest zawsze dobry).

 

Skończył się okres zwykły, zaczyna się okres przygotowania paschalnego, a ja chce się podzielić swoimi przemyśleniami o Bożym Narodzeniu, a właściwie o Wcieleniu Syna Bożego... Może już trochę po niewczasie, ale może jednak...

Może dlatego, że wiara jest dynamiczna i nie zamyka się tylko do świąt, rytuałów, obrzędów, ale do relacji z żywym Bogiem!
''Wiara zaś rodzi się ze słyszenia, a tym co się słyszy jest Słowo Chrystusa.' (Rz 10,17)

 

Więcej…


/fot.internet/

Więcej…

Gloria! Gloria in excelsis Deo!

"Nie lękajcie się! Nasz Ojciec jest cierpliwy, kocha nas, daje nam Jezusa, aby prowadzić nas na drodze do ziemi obiecanej.(...)
Łaską, która ukazała się światu jest Jezus, narodzony z Maryi Dziewicy, prawdziwy człowiek i prawdziwy Bóg. Wszedł On w naszą historię, dzielił naszą drogę. Przyszedł, aby nas wyzwolić z ciemności i dać nam światło. W Nim ukazała się łaska, miłosierdzie, czułość Ojca: Jezus jest Miłością, która stała się ciałem. Jest nie tylko nauczycielem mądrości, nie jest jakimś ideałem, do którego dążymy i wiemy, że jesteśmy od Niego nieubłaganie dalecy, ale jest sensem życia i historii, który rozbił swój namiot pośród nas." Te wspaniałe słowa papieża Franciszka niech posłużą nam za życzenia w tym świątecznym czasie.

Dla wszystkich odwiedzających naszą stronę: gości i sympatyków, dla wszystkich utożsamiających się ze Wspólnotą i bliskich naszym sercom, oraz dla każdego szukającego sensu swojego życia:

Jezus narodził się dla nas, rozbił swój namiot pośród nas, zobaczmy Go!

Tego życzymy wszystkim.

Wspólnota Paschy Tu i Teraz

Przychodzi taki czas, kiedy z domu odchodzą zwykle, najpierw dzieci, potem współmałżonek (choć kolejność bywa różna). Powstaje pustka, w miejsce której wciska się samotność. Jest to czas, z którym niekiedy trudno sobie poradzić.
Podczas pewnej spowiedzi kapłan rozeznał mój stan emocji i zadał mi pytanie "czy piję poranną kawę?". Byłam zdziwiona tym pytaniem i odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że tak. „Zaproś na nią Jezusa” odparł.
Po powrocie do domu (bo było to w Domu Rekolekcyjnym w Św. Katarzynie) następnego dnia rano zrobiłam dla siebie kawę, postawiłam na stole, zaprosiłam Jezusa i podjęłam jak zwykle modlitwę. Najpierw Słowo Boże z dnia, następnie komentarz do Słowa, potem modlitwa Liturgią Godzin, w której między innymi są elementy uwielbienia i prośby. Modlitwa ta sprawia, że serce się otwiera i następuje rozmowa, Jezus jest blisko, a więc powierzam Mu wszystkie sprawy mnie zajmujące.   Jest to piękny poranny czas kiedy nie jestem już sama, a i cały dzień czuję obecność kochającego Boga. Zachęcam, zaproście Jezusa na kawę, a On pomoże Wam przeżywać samotność.                                                                                   

 

Szczęść Boże.
Lusi

Więcej artykułów…