Polecamy
Kto jest online?
Naszą witrynę przegląda teraz 9 gości 
Statystyki od 2015.02.06
Wizyty [+/-]
Dzisiaj:
Wczoraj:
Przedwczoraj:
214
442
492

-50
W tym roku:
Last year:
96934
181650
-84716
Strona główna Wspólnota - kroczenie w Panu

Charyzmat Wspólnoty Paschy  Tu i Teraz.

Bóg w swojej miłości i łaskawości na drodze Wspólnoty obdarzył jej członków szczególnym darem.
Był to moment odkrycia i konotacji zarówno nazwy jak i powołania (charyzmatu) Wspólnoty. Wspólnoty, która od tej pory zaczęła się określać jako Wspólnota Paschy Tu i Teraz i dostrzegać że Bóg, że Duch Święty daje wiele światła wobec problemów, trudów i zmagań ludzkich w codzienności.
Zapatrzenie w Jezusa i Jego Paschę, dzięki aktualizującemu działaniu Ducha Świętego (tu i teraz) inspiruje do innego spojrznia na rzeczywistość przeżywaną przez człowieka. Żyjąc w codzienności, „żyjąc pośród świata, ale nie w świecie” (J 17) jako uczniowie Jezusa, którego przyjmujemy jako Pana i Zbawiciela, podejmujemy wysiłek przemiany, ciągłego nawracania się (pascha/przejście, przemiana), nie o własnych siłach, ale mocą Ducha Świętego.
Dar ten ofiarowany ale i zadany Wspólnocie, został przyjęty „jako wyzwanie do coraz większego zjednoczenia z Bogiem, jako realizacji naszego powołania do świętości” / z Aktu Przymierza WP WPTiT/
Wobec rzeczywistości zagubienia, utrudzenia, nieporadności w przyjęciu cierpienia, bólu, rozpaczy, w sytuacji zniewoleń, które są coraz bardziej postrzegane zarówno pośród członków Kościoła, jak i ludzi zagubionych w świecie widzimy coraz bardziej potrzebę głoszenia orędzia paschalnego Chrystusa.
Przez ewangelizację, przez formację ku dojrzałości chrześcijańskiej, przez przywrócenie wspólnotowego charakteru Kościoła jako komunii z Bogiem jak i pomiędzy sobą wierzących dostrzegamy możliwość realizacji odczytywanego powołania, charyzmatu budującego nie tylko członków Wspólnoty Paschy Tu i Teraz, ale i będącego narzędziem Ducha Świętego do budowania Kościoła.


Iz 49,1-6
Ps 71,1-6.15.17
J 13,21-33.36-38

Coraz bliżej do Paschy. Tej Paschy.
Chodzili razem do Jerozolimy na to święto a potem wracali.
Ale teraz będzie inaczej.
Tak zadecydował Jezus.
Jest z uczniami. Przygotowuje ich.
A oni jak zwykle nic nie rozumieją.

Więcej…


Iz 42,1-7
Ps 27,1-3.13-14
J 12,1-11

Jezus jest w domu Marii, Marty i Łazarza w Betanii.
Dla nas, ludzi zachodniej kultury, przyzwyczajonych do innych postaw religijnych, jej zachowanie jest szokujące i niezrozumiałe.
Nasuwa się też pytanie:
Po co trzymała w domu tyle drogocennego olejku nardowego? Przecież już raz namaściła brata do grobu.
I dlaczego w tak dziwny sposób go użyła?

Żeby coś z tego pojąć, trzeba się trochę cofnąć w czasie.
Łazarz, brat Marii i Marty choruje. Siostry wysłały do Jezusa wiadomość, że choruje ten, który jest dla Jezusa bardzo bliski. Czekają z niecierpliwością jak na ostatnią deskę ratunku.....a On nie nadchodzi.
Nietrudno wyobrazić sobie te pełne napięcia chwile, gdy ktoś choruje i zbliża się do momentu śmierci a jego bliscy szukają pomocy, modlą się, aby Bóg go uzdrowił.

Więcej…


Ez 37,21-28
Jr 31,10-13
J 11,45-57

Dziś bolesne pytanie kołacze mi do umysłu i serca.
Czy Ofiara Jezusa jest nieskuteczna?
Czy sakramenty są nieskuteczne?
Dlaczego?

Czytam Ezechiela, który opisuje czas dzisiejszy, nasze „dziś” i mam wrażenie, że to dotyczy jakiegoś „ jutra”.

Patrzę na nasz kraj, na  moją parafię, na wspólnotę...., na człowieka.
Ileż tam podziałów, ileż królestw i królów.

Nie umiem przyjąć w całości Bożego orędzia zbawienia, czy nie chcę?
Biorę po kawałku, co mi pasuje do moich poglądów, byle nie zmieniać swego stylu życia?

Ez 18,31
„Odrzućcie od siebie wszystkie grzechy i utwórzcie sobie nowe serca i nowego ducha”.

Odrzucić wszystkie grzechy, to rozumiem, to moje zadanie.
Ale jak mam sama utworzyć w sobie nowe serce i nowego ducha?

Więcej…


Jr 20,10-13
Ps 103 (102), 1b-2. 3-4. 6-7. 8 i 11
J 10,31-42

Porwali za kamienie
i
chcieli Go ukamienować.

Za co?
Karmił ich.
Uzdrawiał.
Uwalniał.
Uczył się modlić.
Chodzić po wodzie.
Być świadkiem....

Za to Kim był.
Synem cieśli z Nazaretu.
Synem Miriam, która żyje pośród nas.
Synem Bożym.
Synem Najwyższego.
Ja jestem.

Jezus się odkrywa.
Odkrywa Tajemnicę.
Wyjawia ją pod osąd poglądów, „uważam że”, „myślę że”, „ wydaje mi się”.....
Oskarżam.

Jezus się odsłania.
Na oszczerstwo.
Na knowania.
Podjudzania.
Nienawiść.
Nie uwierzyli.
Porwali za kamienie.

Jeszcze nie czas.
Jeszcze.

Odszedł nad Jordan.
Zatoczył krąg misji.
To tu Jan dał o Nim świadectwo.
Mówił prawdę.
On jest Prawdą.

Błogosław duszo moja Pana.
Wytrzymaj jeszcze trochę.

Dopada mnie znużenie, „zmęczenie materiału”?
Niewierność, słabość.
Dlaczego teraz?

Tak ma być.
Bo jest coraz bliżej „ ta godzina”.
Wszystko jest łaską.

Otoczona przemożną Łaską, nadal pozostaję małym Robaczkiem....

gn


Iz 7, 10-14
Ps 138 (137), 1b-2a. 2b-3. 7e-8
Hbr 10, 4-10
Łk 1, 26-38

Usłyszałam kiedyś od młodego, zbuntowanego racjonalisty: Bzdury. Kto dziś jeszcze wierzy w poczęcie człowieka bez udziału mężczyzny!
A Jezus miał przecież braci, więc o jakim dziewictwie mówimy!

A ja?
Czy umiem wytłumaczyć Zwiastowanie?
Tak bardzo przyzwyczailiśmy się do prawd Bożych, że już nas w niczym nie zadziwiają, a Miriam zdumiały. ...
Co odpowiesz dziś współczesnemu światu, racjonalnemu do bólu?
„Bo tak i koniec”?
Słyszę już ten rechot wokoło.
Też słyszysz?

Zwiastowanie jest znakiem od Boga. Jest znakiem wypełnienia obietnicy danej domowi Dawida.  Tron Dawida będzie trwał na wieki dzięki jednemu potomkowi, jednemu Człowiekowi.  On się narodzi. Nie będzie półbogiem. Będzie podobny do matki, będzie miał przodków, dziadków, pradziadków aż do samego wielkiego Dawida. (Do tej pory wszystko Ok)
A Jego matką będzie Dziewica i taką pozostanie do końca życia.
Skąd, jak, dlaczego?
To nie bzdury?

Więcej…


Dn 3,14-20.91-92.95
Ps Dn 3,52-56
J 8,31-42

Co mnie dziś porusza?
Pewność.
Bez cienia wątpliwości.
I gotowość na utratę wszystkiego ze względu na jedną wartość.
Bez lęku o przyszłość.

Jak na jeńców uprowadzonych do Babilonu, trzej młodzieńcy izraelscy Chananiasz, Miszael i Azariasz, wygrali los na loterii. Wraz z Danielem przewyższali inteligencją dworzan i doradców królewskich i dlatego weszli w dobre stosunki z samym królem. Otrzymali babilońskie imiona,  bo żydowskie nie pasowały do funkcji zwierzchników miast na prowincji.
Niezła niewola.
To nie Egipt z przymusową, ciężką pracą....
Zaszczyty, władza i bogactwo.
Niejeden chciałby w takiej niewoli zostać na zawsze.
Powoli zaciera się wspomnienie o korzeniach wyrwanych z ojczystej ziemi. Przecież nie przyszli do Babilonu z własnej woli. Zostali brutalnie deportowani.

Co byśmy im w tym momencie powiedzieli?
Ależ Bóg się wami opiekuje. Nawet w niewoli jest wam lepiej niż w ojczyźnie, lepiej niż niejednemu wolnemu Babilończykowi....

Więcej…

Więcej artykułów…