Polecamy
Kto jest online?
Naszą witrynę przegląda teraz 17 gości 
Statystyki od 2015.02.06
Wizyty [+/-]
Dzisiaj:
Wczoraj:
Przedwczoraj:
32
364
418

-54
W tym roku:
Last year:
154353
132823
+21530
Strona główna Wydarzenia minione

Smaczny kąsek Ewangelii nam dziś przypadł (ŁK 5,1-11). To tak w odniesieniu do Jeremiasza, który jadł księgę Słowa.
Łukasz jest nie tylko lekarzem (wczorajsze uzdrowienie z gorączki, która nie jest chorobą a jednym z objawów choroby.. hm), jest też malarzem, jak podaje tradycja i jest Żydem noszącym słowo Boga.
Widzę to wydarzenie. Te tłumy, które napierają na Jezusa. Słyszę ich gwar, hałas uderzających fal o brzeg. Widzę jak Jezus spogląda na jezioro przyparty do niego jak do muru. Szuka czegoś. Szuka miejsca, odległości aby moc głosić Królestwo. Aby być słyszanym.
Wzrok Jego pada na łodzie zacumowane do brzegu. Wybiera jedną. Wsiada i prosi rybaka, aby trochę odpłynął. Trochę, dla dystansu. Z tej Łodzi Jezus naucza  Łódź staje się katedrą. I koniec.

Napięcie rośnie a dalszego ciągu jakby brak.
Stoję w jednej z łodzi z innymi i nie słyszę nauczania. Nie ma go. Wiec po co to całe szukanie miejsca, słyszalności, dystansu?

Więcej…

" Czy nie pałało w nas serce, kiedy rozmawiał z nami w drodze i pisma nam wyjaśniał? "
Ileż to razy pałało we mnie serce, kiedy rozważałam Boże Słowo, ileż razy Jezus był ze mną w drodze życia, ileż razy poznawałam Go po łamaniu chleba?  Czasami dopiero po fakcie orientowałam się, że to był Pan...Te wszystkie zdarzenia świadczą o Jego obecności w moim życiu! On żyje i jest z nami!
Radosnego świętowania 3 Niedzieli Wielkanocnej!❤️

 

Gosia Ch.

Dziś Abraham dostąpił powołania do zawarcia przymierza z samym Bogiem.(Rdz 17,3-9)

Dziś są takie moje małe odkrycia odnośnie postawy przymierza: patrzeć z zachwytem jak Bóg realizuje swoją obietnicę, nie zastanawiać się co powinnam robić lub frustrować, że nic nie robię, albo robić coś na siłę. Raczej być z Nim, słuchać Go, On powie, pokaże, natchnie, wzbudzi wewnętrzne pragnienie. Każdego wie jak podejść i nawet się nie spostrzeżesz, że od dawna już robisz wszystko w kierunku realizowania się Jego obietnicy. Z zaskoczeniem odkryjesz jak wiele osób współpracuje z tobą w tym dziele i nawet nie boisz się, nie konkurujesz, nie podkreślasz swojego wkładu, bo to nie twoje, lecz Jego dzieło i Jego obietnica, ale twoje z Nim przymierze.
Grazia.

Jak się macie kochana Wspólnoto? Siedzicie w domkach?

Wczoraj Izraelitom zabrakło cierpliwości bo się okazało, ze muszą nadłożyć marszu do ziemi, która już była na wyciągnięcie ręki. Na przeszkodzie stanął władca Edomitów. Silny i bezwzględny.
 

Nie dajemy się zwątpieniu, znużeniu i zniecierpliwieniu. Siedzimy w domkach. Niech Pan naszego życia będzie z wami.

(Wysłane z telefonu.)

 

Grażyna

Można wejść przez stronę pallotyni-wadowice.pl

Zacząłem pisać, tworzyć... Może to komuś...coś...

Pozdrawiam Was serdecznie.

ks. Jacek J.

 

 

 

Gdzie On jest?
Każda katastrofa, większa czy mniejsza, ukazuje to, co jest gdzieś głęboko skryte:

ludzkie myśli, motywacje, które kierują naszymi zachowaniami. Niekiedy ukazują fundament, na którym postawiliśmy nasz dom, np. dom wiary czy religijności (m.in. praktyk religijnych).

Dzielę to, bo – wbrew pozorom – nie musi to iść w parze.

Przy dzisiejszej epidemii często wyraźnie słychać w wypowiedziach i komentarzach jak postrzegamy Boga i Jego miejsce. Przypominam sobie nieraz sytuację (sam chyba też to robiłem, ale przestałem kiedy zrozumiałem), kiedy opuszczając kościół z dziećmi mówiło się: pożegnajmy się z Panem Bogiem.Rozumiem, że chodziło o Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie, ale słysząc taki komunikat, można zapytać: czy tylko w kościele mieszka Bóg? To pytanie szczególnie stawiam, kiedy słyszę, że obecność w niedzielę w kościele (mimo różnych zaleceń) jest konieczna. Że nasza nieobecność na Mszy czy nabożeństwie to opuszczenie Boga, ba, tchórzostwo, czy zdrada. Tego nie wymyśliłem, ale zasłyszałem.

Podobnie rzecz się ma z zamkniętymi kościołami. Ktoś (niektórzy mało wierzący i przestraszeni księża) uniemożliwia spotkanie z Bogiem. Zdaję sobie sprawę, że „moja izdebka”, o której mówi Jezus, dla niektórych jest konkretnym miejscem, w konkretnym kościele. Niemniej, może dzisiejsza sytuacja jest dla nas szansą na odkrycie, że Boga nie możemy zamknąć w żadnym kościele, że On przychodzi do mnie tu i teraz. Dla Boga nie ma nic niemożliwego, a skoro dał mi życie, to – jeśli tylko się na Niego otworzę – On wejdzie do mnie i będzie wieczerzał (jak mówi nomen omen Apokalipsa). Człowiek potrzebuje konkretów, by dotknąć. Bóg stał się człowiekiem. Jednak On jest większy niż nasze wyobrażenia i kościoły. Staram się zrozumieć lęk księży, ludzi. No bo jeśli Bóg jest wszędzie, to po co chodzimy do kościołów? Ano po to, by we wspólnocie (jak apostołowie, pierwsi chrześcijanie) celebrować Misterium Śmierci i Zmartwychwstania Jezusa. Być razem, obok siebie, potrzebne jest nie tylko po to, by przekazać sobie znak pokoju, ale by „spowiadać się wam bracia i siostry, że bardzo zgrzeszyłem myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem” i „przeto błagać was bracia i siostry za mnie do Pana Boga naszego”. Nieraz – w imię miłości i pomocy drugiemu – trzeba zostać w domu. I właśnie jest taki czas.

A Bóg przyjdzie do Ciebie. W sposób, którego się nie spodziewasz i z łaską, na którą  nie liczysz.

Ten Dzień Skupienia rozpoczęłam pod hasłem sporu z Panem Bogiem:
" Chodźcie i spór ze Mną wiedźcie! - Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją; choćby czerwone jak purpura, staną się jak wełna." ( Iz 1,18) /jutrznia/
Tak naprawdę chciałam się spierać z moim Bogiem, ale też wsłuchać się mocno w to co do mnie mówi! W codzienności skupiona na problemie, nie bardzo mogłam Go usłyszeć... Miotałam się, chcąc rozwiązać problem, oddawałam go Bogu, ale wewnętrznie czułam lęk, a lęk wywoływał  niezgodę na zaistniałą sytuację, na przewlekłą chorobę córki, ciągle pogłębiającą się...

Pan odpowiedział mi przez psalm 70, szczególnie przez te słowa:
" Niech zawsze mówią Pan jest wielki,
Ci, którzy pragną Twej pomocy! "
Nie rozumiem dlaczego Pan nie chce zabrać tej choroby całkowicie, ale wiem, że prowadzi nas krok po kroku... Boża ekonomia zbawienia...wychodzi na to, że wciąż muszę stawać w zaufaniu.

 

 

Kiedy usłyszałam nauczanie rekolekcyjne ks. Karola o  historii Józefa sprzedanego do Egiptu przez własnych braci i o Bożym planie względem niego i jego rodziny... popłakałam się...
" A Pan był z Józefem..." Rdz 39, 21 w poniżeniu, w więzieniu, w ciemności, w bezsilności...
On jest, mój Bóg jest ZAWSZE ze mną, prowadzi mnie i moją rodzinę w taki sposób, aby okazała się JEGO chwała, jak w przypadku Józefa.

Tak myślę,że Mój Bóg "pracuje nade mną" żebym oparła się na  Jego SŁOWIE, a nie  patrzyła na  tylko na trudne okoliczności,

kształtuje mnie (przez różne próby), żebym zobaczyła jak  ON  jest  wielki jest w moim życiu!
Jak mówił ks. Karol, to Pan Bóg pisze naszą historię zbawienia i moja historię!
Kiedy pytam Boga: Gdzie jesteś Panie w chorobie mojej córki, w niewierze moich dzieci, w trudnej pracy?
A On odpowiada: Jestem tutaj, blisko ciebie, w twoim sercu, w twoich radościach, słabościach, grzechu, niedowierzaniu, w twoich trudnych relacjach, w twoim śnie i przebudzeniu... JA JESTEM!
Patrz w moje Serce, patrz na Mnie!
AMEN!

 

 

 

 

 

 

 

Gosia Ch.

 

 


Przedpaschalny Dzień Skupienia Wspólnoty Paschy TU i Teraz z Iłży w Świętej Katarzynie i słowa, które wypowiedział do mnie Jezus przez usta ks. Karola,, nie stawiajcie oporu złemu” poruszyły mnie tak bardzo, iż trwam w ich medytacji do dziś.

Opór stawiany złemu rodzi niechęć, a nawet  nienawiść i wrogość.
Spotykając kogoś, kto jest wobec nas niechętny, nieżyczliwy nie kierujący się miłością, zaczynamy przyjmować taką samą postawę wobec niego.

Zmień tę postawę mówi Jezus, odpłacaj dobrem, unikaj konfrontacji, stawiaj jednak granice.

Trudne relacje z bliźnim mogą być skutecznie uleczone jedynie w Jezusie.
Bądź cierpliwy, to proces który być może trwać do końca ziemskiego życia.

Czekanie na zmiany postaw może być trudne, gdyż chcemy, by owoce okazywały się szybko, a czekanie to cierpliwość.

Bez Boga nic dobrego nie możemy uczynić.

Odkrywanie  Bożych prawd sprawia, że jestem szczęśliwa (nawet gdy fizyczność doskwiera chorobami)

ponieważ wiem, że jest ze mną Ktoś, kto kocha mnie bezgranicznie.
Za naukę i doświadczenie wspólnoty chwała Panu.

Lukina

Uwielbiam poczucie humoru Pana Boga, który z taką precyzją tka temat, Słowo Boże, uczestników, prowadzącego, miejsce Przedpaschalnego Dnia Skupienia 2020 r, aby realizować swój plan zbawienia. Choć wydaje się często, że to przypadek, nasze przewidywanie, wybór, działanie…
Uwielbiam Boga za mój udział w tych Bożych puzzlach i odkrywanie obrazu w całości.

Więcej…

Jestem wzruszona miłosierdziem Pana, bo tylko Jemu zawdzięczam swój udział 7 marca 2020 w Św. Katarzynie, na Przedpaschalnym Dniu Skupienia, prowadzonym przez ks. Karola Kosteckiego z parafii MBNP ze Starachowic.
 

Usłyszałam i doświadczyłam spotkania z Panem i Wspólnotą.

Boża obecność dotknęła mojego serca w czasie adoracji przed Najświętszym Sakramentem, oddałam Panu moją walkę z pychą i patrzeniem na nieprzyjaciół. Moje zmaganie ze sobą trwa, ale wiem że nie jestem sama.

Poruszyły mnie słowa ks. Karola o tym, że Pan Bóg jest z nami we wszystkim, zwłaszcza w tym co nie wydaje się "Jego wspaniałym planem dla mojego życia".

Bóg pisze historię mojego życia, tak jak pisał ją w życiu Józefa egipskiego. Wszystko miało swój cel i sens, który można zobaczyć ale w dłuższej perspektywie.

Bóg wybiera i posyła, tych których sam chce.

Chwała Panu.

Bożena.

Posypanie głów popiołem na znak przemijalności, nicości i pokuty czyli nawrócenia rozpoczyna Okres Przygotowania Paschalnego /Wielki Post/.

(fot. obok H. Przondziono/GN)

Więcej…

Tłusty czwartek to dla naszej Wspólnoty szczególne "wspomnienie obowiązkowe"...



Doskonałość "Faworków Pani Jadzi" zależy od

ilości wziętych żółtek. Bierze się tyle łyżek śmietany, ile żółtek.
1 żółtko
1 łyżka śmietany
mąki pszennej tyle, ile zabierze, aby ciasto po wyrobieniu nie było ani za twarde, ani za miękkie a dobre do wałkowania.
1 łyżeczka alkoholu.
Wałkować, wykrawać, smażyć, posypać cukrem pudrem i ... dzielić się z innymi smakiem, uśmiechem i życzliwością.

Więcej…

Więcej artykułów…