Polecamy
Kto jest online?
Naszą witrynę przegląda teraz 23 gości 
Statystyki od 2015.02.06
Wizyty [+/-]
Dzisiaj:
Wczoraj:
Przedwczoraj:
115
458
366

+92
W tym roku:
Last year:
86007
71417
+14590
Strona główna


/fot.internet/

Więcej…

Gloria! Gloria in excelsis Deo!

"Nie lękajcie się! Nasz Ojciec jest cierpliwy, kocha nas, daje nam Jezusa, aby prowadzić nas na drodze do ziemi obiecanej.(...)
Łaską, która ukazała się światu jest Jezus, narodzony z Maryi Dziewicy, prawdziwy człowiek i prawdziwy Bóg. Wszedł On w naszą historię, dzielił naszą drogę. Przyszedł, aby nas wyzwolić z ciemności i dać nam światło. W Nim ukazała się łaska, miłosierdzie, czułość Ojca: Jezus jest Miłością, która stała się ciałem. Jest nie tylko nauczycielem mądrości, nie jest jakimś ideałem, do którego dążymy i wiemy, że jesteśmy od Niego nieubłaganie dalecy, ale jest sensem życia i historii, który rozbił swój namiot pośród nas." Te wspaniałe słowa papieża Franciszka niech posłużą nam za życzenia w tym świątecznym czasie.

Dla wszystkich odwiedzających naszą stronę: gości i sympatyków, dla wszystkich utożsamiających się ze Wspólnotą i bliskich naszym sercom, oraz dla każdego szukającego sensu swojego życia:

Jezus narodził się dla nas, rozbił swój namiot pośród nas, zobaczmy Go!

Tego życzymy wszystkim.

Wspólnota Paschy Tu i Teraz

Przychodzi taki czas, kiedy z domu odchodzą zwykle, najpierw dzieci, potem współmałżonek (choć kolejność bywa różna). Powstaje pustka, w miejsce której wciska się samotność. Jest to czas, z którym niekiedy trudno sobie poradzić.
Podczas pewnej spowiedzi kapłan rozeznał mój stan emocji i zadał mi pytanie "czy piję poranną kawę?". Byłam zdziwiona tym pytaniem i odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że tak. „Zaproś na nią Jezusa” odparł.
Po powrocie do domu (bo było to w Domu Rekolekcyjnym w Św. Katarzynie) następnego dnia rano zrobiłam dla siebie kawę, postawiłam na stole, zaprosiłam Jezusa i podjęłam jak zwykle modlitwę. Najpierw Słowo Boże z dnia, następnie komentarz do Słowa, potem modlitwa Liturgią Godzin, w której między innymi są elementy uwielbienia i prośby. Modlitwa ta sprawia, że serce się otwiera i następuje rozmowa, Jezus jest blisko, a więc powierzam Mu wszystkie sprawy mnie zajmujące.   Jest to piękny poranny czas kiedy nie jestem już sama, a i cały dzień czuję obecność kochającego Boga. Zachęcam, zaproście Jezusa na kawę, a On pomoże Wam przeżywać samotność.                                                                                   

 

Szczęść Boże.
Lusi

...Długo czekałam na okazję, by przyjechać na sławnego "Wlisa" i wreszcie Pan dał łaskę... dzięki Ci Jezu!
Jestem na takim etapie życia, że muszę parę istotnych rzeczy przeorganizować, muszę PRZEJŚĆ przez tą straszną ( jak by nie było) pustynię do nowej ziemii...Na rekolekcjach?? Wiele, wiele nadzieji i taki spokój, że na pewno tam dojdę, sama nigdy w życiu nie dam rady, ale we wspólnocie, to już inna bajka, milion razy łatwiej!
Szukałam takich rekolekcji, które by mnie wyciszyły i uspokoiły, żadnych niepotrzebnych doznań i pseudo uniesień, i to właśnie znalazłam tutaj, w tym cudownym miejscu, Wadowicach, gdzie każde drgnienie powietrza mówi mi: zobacz tym powietrzem oddychał Wojtyła, taka mieścinka, a tak wielki człowiek, ty też potrafisz, na swoją miarę...! A więc rekolekcje pełne konkretów, fantastyczne nauczanie, treściwe, głęboko biblijne i jednocześnie tak żywe i radosne, nic z napuszonej suchej teologii, świetna atmosfera i te Lody!!! pycha!!

dziękuję wszystkim uczestnikom doli i niedoli, naszej wspólnej Paschy, dzięki!

Basia z Bradford

Przyjechałam na rekolekcje WLiS, czyli Wprowadzenia w Liturgię i Sakrament, bez konkretnego pragnienia, tylko aby zaliczyć kolejny etap… Nie miałam żadnych oczekiwań.
Bóg miał inny plan. Już na początku pokazał mi mojego „faraona”, oskarżyciela, szatana, który we mnie wznieca strach przed tym, co będzie, przed kalectwem, niepełnosprawnością, starością, osamotnieniem itd..
Jak Mojżesz opierałam się przed wyjściem z mojego Egiptu, ale Pan dał siłę, aby pokonać opory.
Strugi deszczu, w których szłam nocą, oczyszczały i zmienily moje myślenie. Zdałam sobie sprawę z kroczenia z Ludem do Boga Wiecznego.
Kim jest dla mnie drugi człowiek, dla kobiety silnej, która zawsze sobie radzi?
Oddech sióstr, które szły za mną i mnie asekurowały, co nadawało mi pewności w moim kroczeniu za Mojżeszem w wędrowce przez bezdroża nocy.
Pękła moja bańka mydlana samowystarczalności i dawania sobie rady.
Wiedza po tych rekolekcjach jest marna w moim umyśle, ale mam nadzieję, że Pan oświetli i poukłada to wszystko w mojej ograniczoności umysłowej.
Ufam, ze dokona „przewrotu” w moim myśleniu.
Chwala Panu!
Marianna

Więcej…

Więcej artykułów…